Pielęgnacja włosów prostych by Ania


Moje włosy były proste od zawsze. W klasyfikacji skrętu A.Walkera jestem typowym azjatyckim 1A/B :) Jednocześnie nie mogę narzekać na ich ilość i tempo wzrostu, które jest dosyć szybkie. Mam niestety skłonność do przesuszeń na końcówkach oraz kołtunów, zwłaszcza zimą - szaliki robią swoje. Określiłabym je jako nisko po średnioporowate. Dlatego moja pielęgnacja bazuje głównie na odżywieniu włosów na długości, dbaniu o końcówki i uniesieniu u nasady.



Mycie

Tutaj kłania się moja wrażliwa skóra głowy - każdy szampon czy specjalne mydło do włosów zawsze dokładnie spieniam i rozcieńczam przed użyciem. Myję głowę samymi opuszkami palców, wykonując przy tym delikatny masaż skalpu. W ten sposób włosy po wysuszeniu są uniesione u nasady i lepiej się układają. Najwygodniej jest mi trzymać głowę pochyloną w dół, inaczej mam wrażenie, że włosy mi się plączą.

Po drugie - metoda OMO (odżywka - mycie - odżywka). Przed drugim etapem zazwyczaj nakładam maskę / wykonuję olejowanie / robię maseczkę domowej roboty. Nie omijam skalpu, czasami myję też włosy odżywką, która się do tego nadaje (zawiera substancje myjące) np. Fitomed Rumianek i słonecznik. Moja skóra bardzo lubi taki zabieg. Następnie myję włosy delikatnym szamponem (nigdy nie używam tak zwanych "rypaczy" mających w składzie silne detergenty, również ze względu na mycie odżywką). Ostatnio bardzo dobrze sprawdza mi się mydło miodowe Banii Agafii (mydłem jest tylko z nazwy, żeby to Was nie zmyliło), ale lubię też szampon Alterra z papają. Na koniec nakładam odżywkę, czasami taką bez spłukiwania. Zależy w jakiej kondycji są moje włosy.


Jakie odżywki i maski?

Każdy z nas ma inne włosy i najlepiej jest przetestować różne produkty samodzielnie. Moje włosy dobrze znoszą proteiny, dlatego taką maskę czy odżywkę stosuję przynajmniej 2 razy w tygodniu. Nie zdarzyło mi się ich przeproteinować, ale wiem, że niektórym bardzo łatwo to przychodzi. Lubię też dodać do odżywki emolientowej (zawierającej w większości emolienty) odrobinę kwasu hialuronowego lub żelu aloesowego tak, aby zamknąć nawilżenie we włosie. Po takim zabiegu włosy wyglądają zdecydowanie lepiej, mniej się puszą i lepiej rozczesują.

Niemniej ważny od rodzaju produktu jest sposób jego aplikacji. Odkąd odkryłam metodę wczesywania odżywki we włosy praktycznie nie miewam kołtunów. Kiedyś rozczesywanie po myciu zajmowało mi dobre 15 minut, również ze względu na objętość fryzury. Przy nowo opanowanej metodzie włosy po wysuszeniu są sypkie i miękkie, ale też dobrze odżywione. U mnie super sprawdza się detangler z miętą John Masters Organics, maska z granatem Alterry oraz maska dla włosów jasnych Vianek. Przy wczesywaniu używam szczotki z szeroko rozstawionymi ząbkami typu paddle brush.


Olejowanie

Bardzo ważny etap pielęgnacji, który kiedyś bagatelizowałam. Dzięki temu zabiegowi włosy są gładsze, bardziej miękkie i mniej podatne na puszenie. Znalezienie ulubionych olejów trochę trwało, ale uwierzcie, że testowanie jest warte efektów! Jeżeli borykasz się w suchymi końcówkami, turbo przesuszonymi włosami czy puszeniem to koniecznie spróbuj olejowania. U mnie zawsze przebiega ono podobnie: wykonuję je na godzinę przed myciem i zawsze nakładam dosyć sporo oleju na podkład nawilżający np. aloes, kwas hialuronowy. Zawijam włosy w folię i ręcznik dla utrzymania temperatury. Następnie normalnie myję włosy. Jest kilka metod olejowania, warto o nich poczytać - na pewno każdy znajdzie coś, co się sprawdzi.

Czasami lubię też stosować olejowanie dla leniwych "na odżywkę" - robię dokładnie to co wyżej, ale wcześniej mieszam olej np. z maską emolientową Vianka. W ten sposób nakładanie produktu jest dużo prostsze i szybsze :)

Nie bójcie się sięgać po mieszanki olejowe - moje włosy polubiły się zarówno z czystymi olejami z pestek śliwek czy nasion jeżyn, jak i z eliksirem do ciała Mokosh, który bazuje na oleju z marchewki i wiesiołka. Za to kompletnie nie sprawdza się u mnie kokos.

Zimą wykonuję olejowanie znacznie częściej, nawet co drugie mycie. Dobrze jest też raz na jakiś czas nałożyć olej na same końcówki już po wczesaniu odżywki. Czasem nakładam go też na suche włosy, aby je zabezpieczyć i dodać włosom blasku - wystarczy dosłownie odrobina.

Zakwaszanie i płukanki

Kiedyś byłam sceptycznie nastawiona do traktowania włosów octem, dziś bardzo, bardzo go lubię :) Purite ma genialny gotowy zakwaszacz z octu jabłkowego i ekstraktów roślinnych, zamknięty w butelce z atomizerem, który niesamowicie ułatwia życie. Taka płukanka pomaga wyrównać pH, wygładza i domyka łuski włosa, przez co podtrzymuje kolor włosów farbowanych. Można ją też delikatnie wmasować w skórę głowy, bo pomaga zwalczać świąd i łupież. Uważajcie, aby nie przesadzić - zbyt częste zakwaszanie może skończyć się przesuszeniem. Ja stosuję ją wtedy, kiedy myję włosy mydłem Banii Agafii czyli mniej więcej 1-2 razy w tygodniu. Aczkolwiek, nie ma przeciwskazań do stosowania zakwaszacza codziennie, jeżeli Wasze włosy są w dobrym stanie, a skóra głowy dobrze reaguje.


Czym czesać? 

Na szczęście przy prostych włosach nie ma surowych wymogów w tej kwestii i można wybrać szczotkę. Osobiście nienawidzę czesać włosów grzebieniem i niejeden już na głowie połamałam (serio). U mnie super sprawdza się szczotka „mieszana” - zarówno z włosiem z dzika jak i tradycyjnymi ząbkami, która nie ciągnie włosów i ich nie szarpie. TangleTeezer niestety miał do tego skłonności i na razie się z nim pożegnałam.


Jak suszyć?

Na szczęście prostowłosi nie mają zbyt wielkiego problemu z suszeniem. Najpierw odciskam nadmiar wody w ręcznik z mikrofibry lub koszulkę bawełnianą (są delikatniejsze dla włosów niż tradycyjne ręczniki). Następnie lekko podsuszam, zaczynając od skóry głowy - mój skalp jest podatny na marznięcie i wtedy zaczyna swędzieć. Ważne jest, aby nie trzymać suszarki zbyt blisko włosów, zbyt wysoka temperatura im nie służy. Staram się nigdy nie chodzić z mokrą głową spać.

Ulubione domowe maski i dodatki

Babcine sposoby wracają do łask - na Instastory pojawiła się już maseczka o idealnej równowadze PEH z żółtka, miodu i solidnej porcji ulubionej maski jako baza. Włosy po niej wyglądają świetnie nawet przez kilka dni. Dla przypomnienia, wrzucę Wam ją tutaj:

1 żółtko
1 łyżka miodu
Solidna porcja maski bazowej (do osiągnięcia odpowiedniej konsystencji)
Odrobina ulubionego oleju


Weganie mogą dodać awokado, zastąpić żółtko białkiem roślinnym lub spiruliną. Ewentualnie można pokusić się o półprodukty - proteiny owsa lub soi. Miód można wymienić na „glutka” lnianego, syrop klonowy lub żel z aloesu. Oczywiście nie-weganie, czujcie się zaproszeni do kombinowania z tym przepisem.

Warto też wypróbować laminowania włosów na żelatynę (dla wegan wersja z aquafabą) - nadaje im niesamowitego blasku i miękkości. Może być to sama żelatyna z wodą lub jej dodatek do gotowej maski.

Zabezpieczanie końcówek

Najprostszą metodą jest profilaktyka - regularne podcinanie, chodzenie w spiętych włosach gdy nosimy szalik czy też spanie np. w warkoczu. Dodatkowo możemy nakładać olejek na końcówki. Mój stosunek do silikonów? Na razie radzę sobie bez nich :)

Efekty i co w planach?

Zawsze powtarzamy, że efekty zmian w pielęgnacji w pierwszej kolejności widać na włosach. Te kilka metod sprawiło, że moje włosy dużo lepiej się układają - są mocne, miękkie i gładkie. Mimo takiej ilości produktów wcale nie są przeciążone - im bardziej nawilżona skóra głowy tym lepszą "objętość" uzyskuję.

To tak naprawdę dopiero początek mojej włosowej przygody, ale w planach mam już rozjaśnianie kwasem jabłkowym oraz płukankę sokiem z aronii na ochłodzenie koloru, którą poleciła mi Agnieszka z wwwłosy.pl :)


Można przepaść w ilości różnych sposobów na piękne włosy i nie mogę się doczekać, aby je wszystkie wypróbować. Czekam na Wasze propozycje!


Zobacz też:

8 komentarze

  1. Mogłabyś napisać jaka to dokładnie szczotka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczotkę kupiłam w Tk Maxx jakiś czas temu, niestety nie ma nazwy marki na rączce :(

      Usuń
    2. Taka łączona szczotka dzik + tworzywo jest w Rossmanie, bardzo ją polecam (sama mam włosy proste jak druty, cienkie ale jest ich dużo, i szczotka jest super), taka jasna drewniana rączka, z serri for your beauty, owalna. Kupiłam ją też siostrze i ejst tak samo zadowolona.

      Usuń
  2. Jestem ciekawa rozjaśniania kwasem jabłkowym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne włosy. Sama mam proste, dość grube druty, kiedyś meczyłam się z kołtunami, ale również się ich pozbyłam dzięki wczesywaniu odżywki. Natomiast muszę trochę poczytać o emolientach i reszcie, ponieważ ten temat średnio rozumiem. Powodzenia w testowaniu kolejnych ciekawostek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytaj koniecznie na "włosowych" blogach! :) Szukaj pod nazwą równowaga PEH.

      Usuń
  4. Olejowanie robi się na mokre włosy, czy suche? Od nasady po same końce, czy tylko na długości włosa (omijając skalp)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sposobów jest wiele, może ten filmik Ci pomoże: https://www.youtube.com/watch?v=h-QIYRHMMg8 :)

      Usuń

Popularne posty

Polub na FB

Subscribe