Pod lupą: podpaski i tampony



Podpaski i tampony to jedne z tych rzeczy, które wkładamy do koszyka raczej bez większego zastanowienia. Ale czy słusznie? Czy zastanawiałyście się kiedyś, co tak naprawdę w nich "siedzi"?

Otóż sprawa ma się podobnie jak z pampersami. Producenci nie mają obowiązku umieszczać składu na opakowaniu i bronią się tajemnicą handlową. Tak samo jest też z procesem produkcji. Zarówno konwencjonalne podpaski, jak i tampony są bielone chlorem - dlatego istnieje wysokie ryzyko skażenia rakotwórczymi dioksynami. Dodatkowo bawełna, z której są wykonane konwencjonalne podpaski i tampony (o ile w ogóle jest to bawełna) jest niestety spryskiwana pestycydami. 

Dorzućmy jeszcze miłe dla oka nadruki i zapachy... Im więcej takich bajerów, tym większe ryzyko, że znajdziemy tam sporo niepożądanych substancji. Pamiętajmy, że okolice intymne to jedne z najbardziej wrażliwych części naszego ciała i wcale nie trudno o infekcję, czy podrażnienia w tamtych rejonach.

W super ultra chłonnych podpaskach, często znajdziemy też magiczne płyny mogące pochłaniać do 10 razy swojej objętości. Ciekawe co w sobie zawierają ...

Co to są dioksyny?

Dioksyny powstają głównie dzięki działalności człowieka, a dokładnie są jej efektem ubocznym. Składają się z atomów węgla, chloru i wodoru. Niebezpieczeństwo z ich strony jest naprawdę duże, gdyż mogą kumulować się w naszym organizmie. I to wcale nie na krótko... średnio "goszczą" u nas  7-10 lat. Mogą przenikać też do tkanek roślinnych i zwierzęcych i wchłaniać się nawet z powietrza oraz żywności. Najgorszy i najbardziej toksyczny jest 2,3,7,8-tetrachlorodibenzo-p-dioksyna (TCDD).

W sieci można spotkać artykuły, które opowiadają się za stanowiskiem, że ilość dioksyn w jednym tamponie, czy podpasce  jest nieznacząca dla ludzkiego zdrowia. Warto jednak zaznaczyć, że kobieta od momentu pierwszej do ostatniej menstruacji, zużyje ich naprawdę sporo... Ekspozycja na dioksyny może powodować wiele chorób (są one rakotwórcze) i schorzeń, a także wpływać min. na układ rozrodczy czy limfatyczny. Poprzez sposób użycia podpasek i tamponów, dioksyny mają bardzo łatwą drogę, aby dostać się wgłąb naszego organizmu.
 

Tampon czy podpaska?

To oczywiście zależy od preferencji i stylu życia, ale przy okazji ... warto wspomnieć o TSS - Toxic Shock Syndrome (Zespół Wstrząsu Toksycznego). Ta niezwykle rzadka choroba wywołana jest przez gronkowca złocistego (Staphylococcus aureus) i wytwarzane przez niego toksyny. Mimo, że żyje on w naszym organizmie i większość z nas jest na niego odporna, w przypadku obniżenia odporności, np. podczas menstruacji, ryzyko wzrasta.

Około 1/2 zachorowań na TSS dotyczy właśnie kobiet używających tamponów. Nie ma jasnych badań potwierdzających związek tej choroby z tamponami, jednak ich zbyt rzadka wymiana może mieć wpływ na rozwój gronkowca. Należy przede wszystkim dobrze dobrać rozmiar aplikowanego tamponu oraz nie przekraczać 8h z aplikacją nowego. Zbyt częsta wymiana też nie jest dobra, może doprowadzić do podrażnień. Ale uwaga! Zespół Wstrząsu Toksycznego może też wystąpić u kobiet, które ich nie stosują, a nawet u mężczyzn i dzieci. Objawami wstrząsu może być podwyższona gorączka (powyżej 39), wymioty, biegunka, mdłości, ból głowy, czy zaburzenia orientacji.

Podpaski z kolei nie dają często takiego komfortu i czasem mogą przyczyniać się do odparzeń (szczególnie te wykonane z siateczek itd.). Wszystko jednak zależy od indywidualnych preferencji :) Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie! 


Jakie mamy alternatywy?

Przede wszystkim szukajcie produktów, które są bezzapachowe. Darujcie sobie rumianki czy pseudo aloesy... Ponadto, im mniej nadruków, tym lepiej. Oczywiście super by było, gdyby w ogóle się nie pojawiły. Kolejną ważną sprawą jest to, czy podpaska lub tampon jest bielony chlorem. Najlepiej, aby bawełna była z kontrolowanych ekologicznych upraw. Na rynku jest już ich całkiem spory wybór. Cena jest wyższa od standardowych produktów wielkich koncernów, jednak to Wasza decyzja, czy warto dopłacić. 

Dla ciekawskich: Tutaj zobaczycie porównanie składu poprzez proces spalania podpaski Always i Natracre. Wnioski nasuwają się same :)

Ostatnio jest też głośno o kubeczkach menstruacyjnych. Wiele dziewczyn stara się przekonać kolejne osoby, pokazując go w "ludzkiej" odsłonie. Dużym plusem jest to, że jest to wydatek jednorazowy. Pojawia się też aspekt ekologiczny - kubeczek jest wielorazowy. Nawet ekologiczne podpaski i tampony potrzebują czasu na biodegradacje (jeśli wykonane są z odpowiednich materiałów), także duży plus za to.

Jednak tutaj pojawia się jedna kwestia, która jest dla nas dość kłopotliwa. Mianowicie - utrzymanie higieny. Jak wiemy, kubeczek trzeba umyć przed ponowną aplikacją. Nie zawsze jest to jednak możliwe w sterylnych warunkach. O ile w domu nie powinno być takiego problemu, to poza nim jest to swego rodzaju wyzwanie (przynajmniej dla nas). Ponadto wiele producentów deklaruje, że taki kubeczek można wymieniać nawet do 12 h (!). Czy nie jest to aby za długo? 

Wielogodzinne zbieranie się płynu menstruacyjnego oraz obecność tlenu, jak i dwutlenku węgla (jednocześnie) może zwiększać ryzyko TSS, ponieważ gronkowiec ma wtedy sprzyjające warunki do rozwoju (podobnie jak w przypadku super-chłonnych tamponów) [4] Jeśli macie doświadczenia z kubeczkiem menstruacyjnym, podzielcie się nim w komentarzach!

Poniżej znajdziecie nasze propozycje dostępnych na rynku produktów, które nie są bielone chlorem, a większość zawiera także organiczną bawełnę.

TAMPONY  Z APLIKATOREM MINI

TAMPONY  Z APLIKATOREM REGULAR


TAMPONY KLASYCZNE REGULAR


TAMPONY  Z APLIKATOREM SUPER

TAMPONY KLASYCZNE SUPER
 

PODPASKI REGULAR


PODPASKI NA NOC
1. Giner 2. Masmi 3. Natracare 3. Organyc

Wszystko sprowadza się do komfortu użytkowania. Mamy 3 możliwości i z pewnością każda wybierze coś dla siebie: tampony, podpaski, czy kubeczek menstruacyjny. Najważniejsze, aby być świadomym wyboru. 


ŹRÓDŁA:
1. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21183436
2. http://biotechnologia.pl/biotechnologia/wszechobecne-dioksyny-zaburzaja-prawidlowe-funkcjonowanie-ukladu-rozrodczego-ludzi-i-zwierzat,12969
3. http://www.toxicshock.com/tssfacts/tamponuseandtss.cfm
4. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4556184/ 
5. http://citeseerx.ist.psu.edu/viewdoc/download?doi=10.1.1.627.1515&rep=rep1&type=pdf (p.5)

Zobacz też:

17 komentarze

  1. Kubeczek jest super, stosuje od ponad roku. Okres trwa o jeden do dwóch dni krócej z powodu lepszego pochlaniania płynów wewnątrz. Do tego kubeczek nie wchłania, jak tampon, naszych naturalnych płynów itp. Jest dużo plusów :), co do minusów to przede wszystkim aplikowanie i usuwanie kubeczka-trzeba być wytrwałym, żeby dojść do wprawy, nie można się zniechęcać :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Od jakiegoś czasu stosuje kubeczek ze względu na nawracające infekcje, które prawdopodobnie były spowodowane standardowymi podpaskami i tamponami. Dla mnie ich używanie kompletnie nie jest skomplikowane. Zawsze mam ze dobę butelkę filtrującą, a więc i wodę, którą mogę użyć w miejscu publicznym. Z własnego strachu opróżniam częściej niż co 13 godzin.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, a z takich podpasek bardziej dostepnych w drogeriach? Co myslicie o Facelle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tamponow, zawsze wydawalo mi sie ze one sa calkiem ok?

      Usuń
    2. Też bym chciała wiedzieć :) Zapachowe nie są, nadruków nie mają, biobawełna w tej cenie to to na pewno nie jest, a jak z resztą? Mówię o Facelle :)

      Usuń
    3. Tak jak w poście: "Przede wszystkim szukajcie produktów, które są bezzapachowe. Darujcie sobie rumianki czy pseudo aloesy... Ponadto, im mniej nadruków, tym lepiej. Oczywiście super by było, gdyby w ogóle się nie pojawiły. "

      Niestety większość konwencjonalnych tamponów i podpasek jest bielone chlorem.

      Usuń
  4. Ginger organic pojawiły się w rosmanie

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka jest powłoczka na tych biotamponach? Nurtuje mnie to pytanie ze względu na aplikatory przy większości, a boję się podrażnień - jednocześnie nie miałam nigdy potrzeby używania aplikatora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powłoczka jest wykonana z tektury, nie z plastiku.

      Usuń
  6. Mam kubeczek od 2 lat i bardzo sobie chwalę. W pewnym momencie przy używaniu podpasek miałam podrażnienia (nie od siateczki, ale od wilgoci). A tampony często przeciekały mimo iż nie były pełne, a na dodatek podrażniały i wysuszały. Wybawieniem okazał się kubeczek. Mam to szczęście, że w pracy mam bidet, więc z myciem go nie mam najmniejszego problemu. Przed każdym dłuższym wyjściem z domu opróżniam go i musiałam tylko raz wymieniać go w publicznej toalecie. Więc wszystko jest do ogarnięcia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam kubeczka już 7 lat :) i jestem bardzo zadowolona. W pracy mam to szczęście że toaleta jest zamykana razem z umywalką więc nie mam problemu z myciem kubeczka. A jeśli wychodzę w miejsce publiczne gdzie nie ma toalety zamykanej z umywalką do zawsze się do tego przygotowuję, czyli biorę ze sobą małą butelkę z wodą lub ją kupuję w danej chwili i żel nawilżający dla łatwiejszej aplikacji. Ale naprawdę bardzo rzadko zdarza mi się żeby przez ponad 8 godzin być poza zasięgiem odpowiedniej toalety, nawet na stacjach benzynowych są zamykane toalety z umywalką. Może ktoś powiedzieć że dużo szykowania z tym kubeczkiem ale kobiety używające tamponów i podpasek też zawsze muszą pamiętać o zabraniu tych preparatów ze sobą gdy wychodzą z domu. Regularnie chodzę do ginekologa, robie badania ginekologiczne i wszystko jest w jak najlepszym porządku jeśli chodzi o stan błony śluzowej pochwy. Polecam serdecznie :) A jeśli chodzi o wkładki higieniczne to polecacie jakieś?

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam masmi, bardzo delikatne, stosuje i podpaski i wkładki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na www.eccomaania.pl można dostać zestaw próbek przy zakupach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziewczyny, czy możecie polecić jakiś produkt z retinolem do stosowania zimą, przeciwzmarszczkowo - prewencyjnie w wieku 25 lat? Znacie może serum pod oczy Iossi z retinolem?

    2 sprawa - chciałabym, byście poleciły jakieś serum na dzień, które dobrze nawilża na cały dzień, ma działanie antyoksydacyjne i nadaje się pod krem z filtrem oraz makijaż. Obecnie stosuję serum z wit. C Liq CC, które jest świetne, ale chciałam spróbować teraz czekoś innego, a do serum wrócić wiosną. Mam 25 lat, skóra mieszana w kierunku suchej - ogólnie nie sprawia większych problemów, ma trochę rozszerzonych porów w okolicy nosa, brody i między brwiami, okresowo lubi się przesuszać, szczególnie, gdy jest zmienna pogoda. Mam problem ze skórą pod oczami -> od dziecka mam mocne cienie, a co za tym idzie praktycznie codziennie stosuję korektor pod oczami, więc muszę zdecydowanie mocniej dbać o nawilżenie skóry pod oczami.

    Obecnie stosuję na dzień:
    Woda termalna Avene, serum z wit. C LiqCC, krem pod oczy Norel Anti Age, krem z SPF 25 Vichy Slow Age lub Vichy Ideal Soleil (w zależności od tego, czy spędzam cały dzień w biurze, czy może jest weekend i będę więcej przebywać na powietrzu).
    Na noc 2-3 razy w tygodniu używam toniku z kwasem migdałowym Norel, każdego wieczoru serum wygładzającego Resibo, kremu odżywczego Resibo oraz wklepuję pod oczy kropelkę olejku z awokado.

    Wszelkie uwagi dotyczące 'schematu' mojej pielęgnacji, tego, co mogłoby mi pomóc, będą mile widziane.

    Dodam jeszcze, że do demakijażu/mycia twarzy używam olejku Bioderma Atoderm oraz żelu Biolaven, natomiast do tonizacji wody termalnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daria, takimi sprawami zajmujemy się na Facebooku. Przekieruj tam swoją wiadomość :)

      Usuń

Popularne posty

Polub na FB

Subscribe