Naturalna kolorówka #2


Jeśli jeszcze nie widziałyście 1 części naszego cyklu o naturalnych kosmetykach kolorowych to koniecznie musicie nadrobić tą zaległość. Czeka tam na Was dużo teorii i wskazówek! Ostatnio było bardzo ogólnie, lecz w tym wpisie stawiamy zdecydowanie na usta i wszelakie róże, pudry i bronzery. Mamy Wam do pokazania mnóstwo genialnych produktów, bo nieprawda jest, że naturalne kosmetyki kolorowe są mniej trwałe, czy gorsze. Wręcz przeciwnie! Wystarczy znaleźć te odpowiednie :)


Nie każda kobieta lubi szminki, nie każda lubi błyszczyki. Dlatego mamy dwie propozycje. Na pierwszy ogień idzie przepiękna szminka od Lily Lolo. Ma niezwykle oryginalny kolor - lekko wpada w róż, minimalnie w czerwień i jest delikatnie przygaszona. Cudownie wygląda na ustach, nie wysusza ich i naprawdę zaskakuje pigmentacją. Idealna propozycja do codziennego makijażu! 

Szminka Lily Lolo Romantic Rose, Błyszczyk Felicea Blada Malwa

Z kolei Felicea w swojej ofercie posiada niebanalne błyszczyki, które dają naturalny efekt. Nie są to żadne powiększające-szczypiące wymysły, lecz naprawdę porządny kosmetyk do ust. W składzie znajdziemy olej rycynowy, wosk pszczeli (uwaga weganki!) i olejek grepfrutowy. Lekko zgaszony róż w pół-transparentnym wydaniu zastąpi nam pomadkę i szminkę. Wręcz idealny do torebki!


Zestawy i paletki raczej się u nas nie sprawdzają, ponieważ same wolimy dobrać odpowiednie produkty. Jednak Lily Lolo znowu pozytywnie zaskakuje! Fanki konturowania będą zachwycone. Kolory uderzają bardziej w ciepłe tony, jednak są na tyle uniwersalne, że podpasują większości cer. Bronzerem nie zrobicie sobie krzywdy - jest średnio napigmentowany, dzięki czemu możemy tonować jego wyrazistość. Rozświetlacz z kolei pięknie prezentuje się na skórze. Nie jest to żadna syrenia tafla jak większość drogeryjnych czy perfumeryjnych tego typu produktów, a niezwykle subtelny błysk. Świetnie się też sprawdza jako cień do powiek w kąciku oka.


Podkład Lily Lolo Warm Peach, Cień do powiek/korektor Cream Soda, Puder Earthnicity Silk Glow 

Podkłady z Lily Lolo bardzo sobie cenimy. Więcej na ich temat przeczytacie w naszym rankingu podkładów mineralnych. Do tej pory jednak używałyśmy odcienia Blondie, który wpadał bardziej w tony neutralne. Warm Peach o lekko złotawym zabarwieniu był strzałem w 10! Do tego korektor w identycznym odcieniu - Cream Soda. Tak naprawdę jest to cień do powiek, jednak idealnie sprawdza się także jako baza pod cienie i właśnie korektor. Bardzo dobrze maskuje zaczerwienienia, cienie pod oczami i niedoskonałości. 
Musimy przyznać, że pędzel kabuki z Lily Lolo to prawdziwy przełom. Tak delikatnego i "miziastego" pędzla jeszcze nasze ręce nie trzymały... Jednak najlepiej współpracuje z podkładami tej samej marki. Z kolei podkład nakłada się tak samo dobrze różnymi pędzlami (różni się wtedy kryciem). 
Puder rozświetlający z Earthnicity to kolejny wielofunkcyjny kosmetyk ([przynajmniej według nas). Może być cieniem do powiek, rozświetlaczem i oczywiście pudrem. Jest niezwykle wydajny (jak każde minerały z resztą). Daje bardzo subtelny efekt, który jest kropką nad "i" w każdym makijażu. 

Zuii Organic - Classic Red, Cashmere

Mówi się, że każda kobieta powinna mieć co najmniej 2 szminki - klasyczną czerwona i nude. My uważamy, że każda kobieta powinna mieć szminkę z Zuii Organic. Ostatnio zachwycałyśmy się ich tuszem wydłużającym (nadal to robimy), który pięknie pachnie różą, a dokładniej olejkiem różanym. Identyczne nuty zapachowe są w tych szminkach. Musimy przyznać, że większość popularnych szminek nie dorasta im nawet do pięt pod względem trwałości i pigmentacji. Nie mówimy oczywiście o tych, które wżerają się w usta ;) Jednak jeśli chodzi o głębie koloru i trwałość to są to naprawdę genialne szminki. Nie wysuszają, odżywiają i wyglądają niesamowicie.

Pamiętajcie, że kolorówka jest równie ważna i nie należy bagatelizować tego tematu. Wasza skóra Wam podziękuję za kosmetyki z dobrym składem, gwarantujemy! A co do szminek... ponoć w ciągu całego życia zjadamy ich średnio 2-4 kg! Skoro już zjadać to te dobre, naturalne ;)

Co tym razem najbardziej wpadło Wam w oko?

Zobacz też:

19 komentarze

  1. Lubię pomadki Lily Lolo pierwsze, które nie wysuszają mi ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kupilam tusz Zuii i musze powiedziec,ze dla mnie to koszmar.Jest tak suchy,ze zeby go w ogole nalozyc musialam dodac wody!!! Czy tylko ja na taki trafilam ? Strasznie sie zrazilam do tej marki ale moze po prostu mialam pecha?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz tusz sprawdza się świetnie, możliwe że trafiła Ci się pechowa wersja. Spróbuj Lily Lolo w takim razie :)

      Usuń
    2. Ja niestety też miałam wysusozny tusz, odesłałam do reklamacji. Naprawdę szkoda, bo zapowiadał się ciekawie, ale chyba na kolejny się nie skuszę :(

      Usuń
    3. Mój też suchy jak wiór i tych róż wcale nie czułam :(

      Usuń
  3. Kolorówki mam bardzo mało, moja praca wymaga sterylności i praktycznie w ogóle nie wolno się malować :(
    Obecnie zachwycam się podkładami i kremem BB od Lily Lolo. Zamówiłam sobie kilka tych małych próbek i nie mogę wybrać między Warm Peach i China Doll. Co ciekawe, obydwa na mnie wyglądają dobrze :D China chyba zostanie na bladą, niedospaną mnie po nockach, a Peach na normalne dni.

    Moim ostatnim hitem jest rumiankowa, bezbarwna pomadka Alterry. Świetna w walce z bezlitośnie wysuszająca wszystko klimą w pracy ;) a pracuję w trudnych dla skóry, sterylnych warunkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny wybór! My też lubimy pomadkę z Alterry :)

      Usuń
  4. Dziewczyny, ja mam taki problem z korektorem, który aplikuję sobie pod oczy, chodzi o to, że wszystko wygląda fajnie dopóki nie zaczną mi lecieć łzy, od wiatru, czasem słońca itp.wtedy mam pod oczami takie brzydkie suche smugi, jak można temu zaradzić? :(
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  5. Po wcześniejszym z Loreal'a sytuacja wyglądała podobnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasami, głównie używam na całą twarz kremu z Make me Bio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, odezwij się do nas w wiadomości na FB, postaramy się rozwiązać ten problem :)

      Usuń
  7. Gdzie kupujecie produkty zuii? ja sprawdzam brytyjski amazon i ceny są kosmiczne, Ok 500 zł za pomadkę?! Tak jest? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelino, po kliknięciu na nazwę kosmetyku zostaniesz przekoerowana do polskiego sklepu Zuii :)

      Usuń
    2. No i super, dziękuję! Zamawiam szminkę Classic Red i już nie mogę się doczekać :)))

      Usuń
    3. Jeszcze jedno pytanie, czy w tym sklepie mogę śmiało zamawiać kosmetyki nei wczytując się w skład? wolałabym zrobić zakupy w jednym sklepie zamiast składać 15 zamówień... A nie mam jeszcze żadnego rozeznania w kosmetykach naturalnych.

      Usuń
    4. Tak, jak najbardziej :) Wszystkie kosmetyki, które znajdziesz na naszym blogu, również mają dobre składy.

      Usuń

Popularne posty

Polub na FB

Subscribe