PiggyPEG Keg #5 Listopad

Przyszedł listopad i pierwsze mrozy, kiedy to skóra potrzebuje naprawdę mocnego odżywienia i natłuszczenia. Jeżeli jeszcze nie czytaliście naszego posta o zimowej pielęgnacji to koniecznie nadróbcie zaległości. Tak więc w tym miesiącu skupiłyśmy się na przygotowywaniach do zimy. Odwiedziłyśmy również Warszawę i targi Ekocuda z których przywiozłyśmy mnóstwo łupów :) Które kosmetyki nas zachwyciły, a o których nie mamy dobrego zdania?

#ANIA

1. Zuii Organics Kredka do oczu

Chwilę wahałam się, czy umieścić ją w zestawieniu, ponieważ kiedy zanim zużyjemy zewnętrzną woskową warstewkę na kredce to jest ona dosyć ciężka w użyciu. Jednak jej trwałość powaliła mnie na kolana. Wytrzymuje cały dzień i nie rozmazuje się.  Drogeryjne kredki mogą się przy niej schować. A jej skład jest fenomenalny i odżywczy! Produkty do oczu często mnie uczulają, w przypadku Zuii nic takiego się nie działo. Warto się namęczyć przy aplikacji, żeby potem cieszyć się nieskazitelnym makijażem oka :)

2. Biolaven Płyn micelarny

Biolaven z rodziny Sylveco wrócił do grona ulubieńców! O tej porze roku twarz żelem myję jedynie wieczorem, aby porządnie oczyścić skórę po całym dniu. Zimą moja skóra ma skłonność do miejscowego przesuszania się i zauważyłam, że detergenty, nawet te łagodne jej nie służą. Używam płynu micelarnego rano, aby zmyć zanieczyszczenia i martwy naskórek. W połączeniu z gąbką Konjac daje super efekty. Długo szukałam lepszych miceli, ale zawsze wracam do Biolavenu lub lipowego Sylveco. Kocham za zapach, niską cenę i działanie.



3. Resibo Balsam odżywczy

Nowość od Resibo pojawiła się na rynku akurat wtedy, kiedy potrzebowałam nowego balsamu. A że uwielbiam tę markę to nie mogłam się oprzeć ich najmłodszemu dziecku! W składzie balsamu znajdziemy olej monoi, olej kukui, panthenol i masło shea. Po 2 tygodniach stosowania jestem zachwycona. Odżywia skórę, chroni ją przed przesuszeniem jednocześnie nie zostawiając tłustego i lepkiego filmu, którego bardzo nie lubię. Naprawdę fajny balsam i sprawdzony pomysł np. na świąteczny prezent :) Balsam pięknie pachnie!




Na markę Dr. Konopka's trafiłam zupełnie przypadkiem, gdy przeglądałam asortyment jednego ze sklepów internetowych. Zachęciły mnie opakowania (tak, opakowanie do dla mnie bardzo ważna rzecz), a potem dopiero skład (powinno być na odwrót, ale cóż). Właśnie - skład. Zadziwiająco dobry, cholernie dobry! Szczególnie dla cer zanieczyszczonych, problematycznych, tłustych. Tonik jest napakowany ekstraktami i łagodzącymi substancjami. Pachnie lawendą (tą prawdziwą lawendą) i ziołami. Pięknie koi cerę i przyspiesza gojenie się sanów zapalnych. Z kolei maseczka jest miętowo-orzeźwiająca, pozostawia też na skórze uczucie chłodu (to zasługa mentolu). Nie stosuje jej na całą twarz, a punktowo (np. na okolice nosa, czoło, brodę). Idealnie się nadaje do odblokowywania porów! Najpierw kładę maseczkę oczyszczająco-łagodzącą (na bazie glinki), a później dopiero używam tej od Dr. Konopka's na problematyczne miejsca. Na pewno warto wypróbować te produkty, nawet ze względu na atrakcyjną cenę przy dobrej jakości :)

2. Maseczka z niebieską glinką Bania Agafii

Uwielbiam ją! Ma idealną konsystencję  (jak masełko), cudownie się rozprowadzają, a co najważniejsze - DZIAŁA! Moja skóra ją uwielbia i nie zamierzam się z nią rozstawać. Maseczka oczyszcza, ale też łagodzi. W składzie znajdziemy owies, wodę bławatkową, czy ekstrakt z malwy. Proporcja ceny do wydajności jest nawet śmieszna, dlatego że starcza na niesamowicie długo, a kosztuje 5 zł... Na pewno wiele z Was miało już z nią do czynienia. Jeśli nie, czas najwyższy je wypróbować! To chyba najlepsza maseczka z tej serii, dziegciowa też jest warta uwagi ;)


4. Bema krem do cery wrażliwej

Powiem tak: to jest idealny krem na niskie temperatury! Niezwykle odżywczy skład, pomaga łagodzić podrażnienia i zmniejszyć zaczerwienienia. Zamiast wody w składzie znajdziemy hydrolat pomarańczowy i bławatkowy, które koją naszą cerę.. Krem cudownie się rozprowadza i pozostawia cieniutki film ochronny. Co więcej, jest to idealny produkt pod makijaż - świetnie sprawdza się jako baza. Jeśli nie macie jeszcze swojego kremu na zimę to właśnie ten jest idealną propozycją :) Przejrzyjcie też inne produkty włoskiej marki Bema, są naprawdę świetne!

A co u Was nowego pojawiło się w poprzednim miesiącu?

Zobacz też:

16 komentarze

  1. kochane, a Bema Love nada się także na inne pory roku, czy ma zbyt ciężka konsystencję? i jak z wydajnością? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo wydajny :) Na lato może być zbyt odżywczy, lepiej sprawdzi się przy niższych temperaturach.

      Usuń
    2. jeżeli nadaje się pod podkład i jest wydajny i zimowy to muszę się nad nim zastanowić :) chyba, ze macie cos podobnego dla cery wrażliwej, suchej i z tendencją (o ile można to tak nazwać ;)) do trądziku różowatego?

      Usuń
    3. Ta propozycja wydaje się być idealna :)

      Usuń
  2. Krem wygląda zachęcająco, mimo ceny
    Mam pytanie o filtry - kładziecie cały rok? Na krem? Mam ładną cerę,nie lubię podkładów i nie używam na codzień ale wszyscy straszą że filtry cały rok.. Doradzcie pls!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, cały rok :) Jednak zimą jest to zazwyczaj filtr w podkładzie mineralnym. Jeśli wyruszamy na stok to stosujemy wyższą ochronę. Krem z filtrem kładziemy zawsze jako bazę, później zwykły krem. Ania stosuje Mustelę przez cały rok - bardzo jej odpowiada jako baza, a dodatkowo zapewnia ochronę :)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę Wam koniecznie podziękować :D co prawda zdrowymi kosmetykami "interesowałam się" już od dawna, ale dopiero Wasz blog przekonał mnie, żeby ruszyć tyłek i zacząć wymieniać zawartość szafek. Szkoda tylko, że ceny takie, a nie inne, bo chciałoby się wszystko na raz.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochane! Jesteście dla mnie kopalnią inspiracji w temacie kosmetyków naturalnych, nigdy bym nie przypuszczała, że przekonam się do podkładów sypkich, ale odkąd je wypróbowałam, to na żaden drogeryjny już nie spojrzę ;) walczę z cerą od wieelu lat, a nie pomyślałam, że to też może być m.in.wina kosmetyków, jakie do tej pory stosowałam. Od miesiąca to się zmienia i w listopadowym zestawieniu znalazły się u mnie olej i serum do twarzy z Resibo, krem do skóry wrażliwej Garden Roses i balsam Clochee, aktualnie przeglądam Wasze kolejne propozycje i myślę, że znajdę coś także na prezenty dla domowników, dzięki, że jesteście! Robicie super robotę, trzymajcie się!
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie miło czyta się takie komentarze! Dziękujemy :) Mamy nadzieję, że znajdziesz ciekawe prezenty ;) Pamiętaj, że zawsze możesz do nas napisać w razie wątpliwości!

      Usuń
  6. też mi się strasznie podoba design Dr. Konopka's :D Myślałam nad ich szamponem i odżywką, ale opakowania są ogromne! A ja akurat ten kosmetyk lubię wymieniać często ;)

    Z maseczek Babci Agafii ostatnio zachwycam się żółtą, odmładzającą - cudo!

    Balsam Resibo, chętnie bym go sprawdziła ale na razie muszę wykończyć wszystko co mam, a trochę się tego nazbierało.

    Kredką Zuii też kusicie, kusicielki ;)

    buziaki,
    Magda (Feminine)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam czytać Wasze posty i z niecierpliwością wyczekuje każdego kolejnego. Jesteście wspaniałe! :) Widziałam, że już pisałyście trochę o kremach na zimę, ale chciałam Was jeszcze prosić o indywidualną poradę. Od około miesiąca używam kremu z Make mi bio - Garden Roses. Na początku byłam nim zachwycona, ale odkąd temperatura znacznie spadła zauważyłam, że krem nie daje rady i mimo nakładania sporych ilości mam ciągle bardzo przesuszone czoło i nos. ;/ Proszę Was o polecenie jakichś kremów, które pomogą mi z moim problemem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nam miło :) My z przyjemnością piszemy nowe posty! Możemy Ci z pewnością polecić krem Bema z tego wpisu :)

      Usuń
  8. Dziewczyny!
    Uwielbiam Waszego bloga, jest to jeden z niewielu blogów, które czytam regularnie i czekam z niecierpliwością na nowe posty. Dzięki Wam przekonałam się do tych "zdrowszych" kosmetyków, do mineralnego podkładu, a przede wszystkim do tego, że kosmetyki naturalne niekoniecznie muszą być drogie! (No i poza tym, większość produktów wygląda ślicznie i zachęcająco ;))
    Dziękuję za szerzenie świadomości mojej i innych, piszcie dalej bo super Wam to wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty

Polub na FB

Subscribe