O dobrodziejstwie wód kwiatowych, czyli wszystko o hydrolatach


Jeżeli dalej jakimś cudem nie macie hydrolatu w swojej łazience to ten post jest dla Was. My nie wyobrażamy sobie bez nich życia i co chwilę odkrywamy kolejne zastosowania tego półproduktu. Tak tak, hydrolaty są często podstawą wszelakich kremów i toników. Ale o tym później.

Czym jest hydrolat?

Hydrolat to woda kwiatowa, którą otrzymuje się jako produkt uboczny przy produkcji olejków eterycznych w procesie destylacji. W takiej wodzie podestylacyjnej znajdziemy substancje roślinne rozpuszczalne w wodzie oraz śladowe ilości olejku. Tak więc właściwości hydrolatów różnią się w zależności od tego z jakiej rośliny zostały otrzymane.

W takim razie czy mieszając olejek eteryczny z wodą otrzymamy hydrolat? Niestety to tak nie działa. Na rynku mamy jednak szeroki wybór takich produktów.
Poniżej znajdziecie nasze sugestie dotyczące doboru hydrolatu do danego typu cery.

Cera normalna:
Hydrolat pomarańczowy
Hydrolat lawendowy
Hydrolat miętowy

Cera sucha i wrażliwa:
Hydrolat z kwiatów lipy
Hydrolat z nasion słodkich migdałów
Hydrolat rumiankowy
Hydrolat malinowy

Cera trądzikowa i problematyczna:
Hydrolat rozmarynowy
Hydroalt z werbeny
Hydrolat oczarowy
Hydrolat z szałwii lekarskiej

Cera naczynkowa:
Hydrolat różany
Hydrolat z kocanki

Oczywiście to tylko nasze subiektywne propozycje, kluczem do odnalezienia ulubionego hydrolatu jest testowanie :)

Na jakie rzeczy zwracać uwagę przy zakupie hydrolatu?


Przede wszystkim na to, czy dany hydrolat jest zakonserwowany. Już sam fakt, że w większości składają się z wody sprawia, że ich termin ważności jest krótki i waha się od 2 do maksymalnie 8 miesięcy. Wyobrażacie sobie codziennie nakładać sobie na twarz masę bakterii? No właśnie.  

Ważne jest też pH hydrolatu, które może być bardzo zróżnicowane. Jeśli chcemy stosować hydrolat jako tonik warto wybrać taki, który ma lekko zasadowe pH. Warto też pamiętać, że są to bardzo skoncentrowane półprodukty i może wystąpić reakcja alergiczna, także nie przeklinajcie ich od razu, tak może się zdarzyć ;) Ponadto, np. hydrolat różany może się różnić działaniem, a nawet zapachem u rożnych producentów. Wszystko zależy od sposobu produkcji oraz uprawy i odmiany rośliny.   

Zastosowania hydrolatów:

1. Tonizowanie skóry
Hydrolaty z powodzeniem mogą zastąpić tonik! Przygotują skórę na przyjęcie kremu i mają odpowiednie pH.

2. Jako baza do domowych kosmetyków.
Hydrolaty to te półprodukty, które można stosować również samodzielnie. Jeżeli sami robicie kosmetyki w domu to taki hydrolat zastąpi wodę destylowaną i wzbogaci gotowy produkt o nowe właściwości.

3. Do maseczek.
Po używać wody do maseczek, skoro są hydrolaty pełne cennych właściwości? Wymieszajcie ulubiony hydrolat z glinką, taka maseczka będzie działać jeszcze lepiej :)

4. Do włosów.
Jako wcierka lub nawilżająca mgiełka. Odświeży włosy u nasady i wygładzi suche końcówki. Hydrolat to prawdziwy król w pielęgnacji włosów.

5. Jako mgiełka.
Latem trzymamy rozcieńczony w proporcji 2:1 hydrolat w buteleczce z atomizerem. Odświeża i koi skórę, przyda się też do nakładania minerałów metodą na mokro.

Jakie marki polecamy?





Przy zakupie sprawdzajcie skład INCI (najlepiej w kartach produktów) i patrzcie, czy dany hydrolat jest zakonserwowany.

Jak widzicie zastosowań wód kwiatowych jest mnóstwo, a jeszcze więcej jest rodzajów hydrolatów. Na pewno znajdziecie odpowiedni dla siebie! My uwielbiamy werbenowy, malinowy i pomarańczowy - są po prostu cudowne :)

A jakie są Wasze ulubione wody kwiatowe?


Zobacz też:

16 komentarze

  1. Mam cerę mieszaną, a do tego trądzikową i u mnie super spisuje się hydrolat z mięty pieprzowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jeśli hydrolat jest w atomizerze i będzie przechowywany w lodówce, to czy zabezpieczy go to przed rozwojem bakterii?
    Znalazłam taki, ale bez konserwantów:
    http://bioline.pl/produkty/25-bio-hydrolat-lawendowy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie możemy tego zagwarantować... na pewno będzie miał krótszy termin przydatności niż te z konserwantami (a rozmawiamy tutaj o ilościach ok. 0,1%).

      Usuń
  3. Na stronie internetowej AVEBIO (polecanej przez Was) hydrolat lawendowy jest opisany jako produkt niekonserwowany. Czy powinnam jednak poszukać takiego, który jest zakonserwowany ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hydrolat jest zakonserwowany :)
      Co wchodzi w skład produktu?
      Składniki: Lavandula Angustifolia Flower Water, Sodium Benzoate, Gluconolactone, Calcium Gluconate

      Usuń
  4. Uwielbiam Malinowy na bazie wody aloesowej z Mokosh <3 i różany z Ministerstwa Dobrego Mydła. Nie wyobrażam sobie rozpoczęcia i zakończenia dnia bez hydrolatu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam pytanie trochę z innej beczki. Co sądzicie o kosmetykach firmy Cien? Są dostępne za bardzo niską cenę i niektórzy piszą, że są... naturalne. Czy aby na pewno?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałybyśmy przyjrzeć się im dokładniej :) Jeśli któryś produkt tej firmy będzie miał dobry skład, z pewnością pojawi się na naszym fanpage'u ;)

      Usuń
  6. A ja mam jeszcze jedno pytanie. Kiedyś wyczytałam, że olejki (aktualnie używam z pestek malin) dużo lepiej wchłaniają się kiedy w porach znajduje się jeszcze trochę wody. Używam do tego wody destylowana. Olejek mieszam z 1% kwasem hialuronowym i na wilgotną twarz nakładam dzielnie.. jednak nie jestem pewna takiego działania. Kiedyś olej nakładam solo na twarz ale gdy wyczytałam że taki sposób tylko bardziej wysusza skórę bo olejek wyciąga z niego wodę przeraziłam sie.. dziewczyny jak skutecznie stosować olejki? Pomocy. Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  7. O zgrozo a właśnie ogarnęła skład mojej wody destylowahej... Ta z pomarańcza - aqua, parfum, citrus aurantium amara flower Oil, potassium sorbate, sodium benzoate, linalool, limonene.. a z lawenda tylko lavandula angustifolia flower water 100%. Jedna i druga z mydlarni u franciszka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedawno trafiłam na Waszego bloga i jestem pod wrażeniem!
    Co do tych kosmetyków z Cien z komentarza powyżej, to Lidl przez jakiś czas miał w ofercie Cien Nature o dobrym składzie, sama kilka sztuk nabyłam :) ale od kilku tygodni już ich nie ma, przynajmniej w moim Lidlu.

    Planujecie może zrobić kiedyś wpis o antyperspirantach? Próbowałam już wody z magnezem sześciowodnym - jeśli dobrze pamiętam - i innych specyfików, ale z marnym skutkiem... Teraz pracuję w ścisłym kontakcie z ludźmi i na eksperymenty już nie mogę sobie pozwolić za bardzo. Jeśli znacie coś ciekawego i działającego, koniecznie polećcie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A co sądzicie o hydrolatach ze sklepu Escopa?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam Serdecznie

    Zgłupiałam już :) Lepiej kupić hydrolat zakonserwowany typu: Skład: Hydrolat z Liści Oczaru Wirginijskiego*, Kwas Cytrynowy, Sorbinian Potasu, Benzoesan Sodu - akurat przy tym jest informacja, że 99,4 % tohydrolat lub np Hamamelis virginiana (Witch Hazel) Water (86 - 85%) / Alcohol - (14 - 15%)albo hydrolat z kwiatu pomarańczy konserwowany minimalną ilością Citric acid, Potassium sorbate
    Bo w większości przypadków na takie właśnie trafiam i nie zawsze producent podaje jaka jest faktyczna zawartość hydrolatu Czy jednak lepiej zaopatrzyć się w hydrolaty bez konserwantów? Z góry dziękuje za odpowiedź Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewczyny, świetny blog! Trafiłam do Was dzisiaj i moim postanowieniem noworocznym stało się używanie tylko naturalnych kosmetyków o dobrym składzie :)
    Co do hydrolatów mam pytanie. Może miałyście okazję testować te z Bioline? W oko wpadł mi ten z czystka: http://bioline.pl/produkty/30-bio-hydrolat-oczarowy.html
    Niestety chyba wygląda na to, że nie jest zakonserwowany, chyba że nie podano po prostu całego składu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, bardzo nam miło :) Warto zapytać producenta, czy hydrolat jest konserwowany.
      Czytałaś już nasz post o faktach i mitach naturalnej pielęgnacji? Może się okazać dla Ciebie bardzo pomocny.

      Usuń

Popularne posty

Polub na FB

Subscribe